Wojny płacowe, czyli jak informacja o zarobkach wpływa na rynek pracy

0
443

Mimo że część specjalistów wskazuje, że czas pracowników na rynku pracy może powoli dobiegać końca, wojny płacowe trwają, a pracodawcy próbują wszelkimi środkami walczyć o zapełnienie wakatów. Sporym zaskoczeniem dla ekspertów zajmujących się rynkiem pracy było podanie do publicznej informacji wysokości wynagrodzenia kasjerów zatrudnianych przez Lidla.
W odpowiedzi na podobny krok zdecydowali się właściciele Biedronki, którzy poinformowali, że oferują oni świeżo zatrudnionym kasjerom 2300 zł brutto. Co prawda jest to stawka o 100 złotych mniejsza niż ta proponowana przez Lidla, ale liczy się przede wszystkim sam krok. Czy zmiany na rynku pracy doprowadzą do upowszechnienia się zwyczaju podawania informacji o wynagrodzeniu w ogłoszeniach o pracę, które są na porządku dziennym w Wielkiej Brytanii, Francji czy Niemczech? Czy odejdą do lamusa stwierdzenia typu „bardzo atrakcyjne wynagrodzenie”?

Śledząc pojawiające się oferty można rzeczywiście dostrzec pewien wzrost liczby tych, w których umieszczone są dane dotyczące potencjalnej płacy. Nadal jednak działający na naszym rynku pracodawcy niechętnie podają tę informację. Dlaczego? Po pierwsze, boją się oni, że informacja ta ułatwi konkurencji podkradanie pracowników. Po drugie, obawiają się oni, że podanie wynagrodzenia może spowodować niezadowolenie wewnątrz organizacji a nawet konflikty między działami, które są zarobkowo zróżnicowane. Po trzecie, informacja o pensji dla świeżo zatrudnianego pracownika może negatywnie wpłynąć na motywację pracowników już zajmujących podobne stanowiska, którzy zarabiają mniej. Po czwarte, podanie wysokości wynagrodzenia może skłonić kandydata, aby w czasie negocjacji płacowych od razu podają najwyższe możliwe wynagrodzenie. Po piąte, pracodawcom zwykle bardziej zależy na kandydatach, których motywuje zakres działań i renoma firmy, a nie tylko wysokość wynagrodzenia. Po szóste wreszcie, wskazanie nawet jedynie widełek ograniczających płacę przewidywaną na dane stanowisko zniechęca tych kandydatów, którzy mają wyższe oczekiwania finansowe, a mogliby jednak zostać przyjęci po rozważeniu ich konkretnej, atrakcyjnej kandydatury.

W chwili obecnej informacje o wynagrodzeniu zawierają zwykle ogłoszenia dotyczące sytuacji skrajnych, tj. takich w których zarobki są albo bardzo wysokie, albo bardzo niskie. Dzieje się tak jednak tylko w tych przypadkach, gdy pracodawca doszedł do wniosku, że przyniesie mu to więcej korzyści niż strat. W przypadku gdy proponowana płaca jest bardzo atrakcyjna, chodzi o przyciągnięcie najlepszych możliwych kandydatów. W przypadku gdy oferowane zarobki są raczej niskie – o zniechęcenie wszystkich tych, którzy mają wyższe wymagania finansowe. W ten sposób można skutecznie ograniczyć koszty, jakie są związane z procesem rekrutacji.

Wysokość wynagrodzenia podana w ofercie pracy jest cenna dla kandydata, osoby poszukującej pracy. Dzięki temu kandydat wie, jakich warunków finansowych może się spodziewać. Z punktu widzenia pracodawcy najważniejszą informacją jest to, jak rzeczywiście płaci się na rynku, a nie to, co firmy mogą zaproponować (kwota podana w ogłoszeniu o pracę w niektórych przypadkach zawsze może okazać się wyjściowa podczas negocjacji, np. kiedy firmie zależy na zatrudnieniu właśnie tego kandydata). Co prawda uzyskanie danych dotyczących konkretnego pracodawcy jest trudne, ale coraz powszechniejszy staje się dostęp do danych rynkowych dotyczących płac na danym stanowisku. Informacje tego typu można uzyskać np. z przygotowywanych dwa razy do roku Raportów Płacowych AG TEST HR, które podają najświeższe dane z rynku pracy, pochodzące wprost od firm działających w Polsce. Firmy coraz częściej poszukują szczegółowych informacji dotyczących wynagrodzeń w branży czy regionie, w których działają.

Informacje dotyczące płacy szczególnie przydatne są dla ekspertów ze specjalizacji, na które panuje największe zapotrzebowanie na rynku pracy. Dzięki nim skuteczniej mogą negocjować swoje wynagrodzenie, wskazując zarówno na średnią pensję w regionie w danej specjalizacji jak i stawki, które proponuje konkurencja. Co ciekawe, często zdarza się, że wysokość wynagrodzenia podają w swoich ofertach pracodawcy poszukujący osób na stanowiska związane z pracą artystyczną, kreatywną (np. agencje reklamowe).

Ujawnianie wysokości zarobków wiąże się jednak z wprowadzeniem w organizacji pewnych zmian dotyczących samej polityki płacowej. – Firmy, które decydują się na pokazywanie stawki wynagrodzenia w ogłoszeniu o pracę, powinny wcześniej upewnić się, że wszyscy zatrudnieni w niej pracownicy na danym stanowisku, zarabiają przynajmniej tyle samo lub więcej niż nowy pracownik. Jest to ważne dla utrzymania sprawiedliwości wynagrodzeń, ale też dobrej atmosfery w zespole. – zwraca uwagę Maria Jach-Chrząszcz, starszy konsultant w Dziale Analiz i Raportów Płacowych AG TEST HR.

W związku z tym można zadać pytanie, czy ujawnianie wynagrodzenia sprawdziłoby się w przypadku nieskomplikowanych stanowisk fizycznych? Obecnie pracodawcy stosują taki wybieg raczej w sytuacji, gdy chcą wyselekcjonować kandydatów o odpowiednich wymaganiach finansowych. Jeśli jednak polska gospodarka nadal będzie rozwijać się tak jak dotychczas, a problemy z rekrutacją pracowników będą się pogłębiać, już wkrótce umieszczenie informacji o zarobkach może stać się zachętą również w przypadku prostych stanowisk fizycznych, które nie wymagają szczególnych umiejętności. Czy tak się stanie? Czas pokaże.

[Głosów:1    Średnia:5/5]

BRAK KOMENTARZY

ZOSTAW ODPOWIEDŹ